Czas płynie nieubłaganie szybko…niestety. Nasz pobyt na Górze Oliwnej dobiegł końca. Ostatni tydzień minął jak mrugnięcie okiem. Wyjechaliśmy z ogromnym żalem, ale również z wielką radością i pokojem w sercu, że mogliśmy przeżyć taką przygodę.
Piątek był dniem pakowania, sprzątania, a przede wszystkim pożegnań. Zaczęliśmy od Mszy Świętej, na której dzieci zaśpiewały ‘Here I Am to Worship’ tak pięknie, że łzy zakręciły się w naszych oczach
Po obiedzie udało nam się zrealizować ostatni projekt, z myślą o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia, zdjęcia w strojach jasełkowych. Mimo wielkiego zamieszania, przebierania, ustawiania do zdjęć..uspokajania dzieci….zrobiliśmy kilka dobrych zdjęć, które siostry wykorzystają jako kartki świąteczne
Po kolacji pożegnaliśmy się z dziećmi i siostrami. Dostaliśmy piękne krzyże i różańce z drzewa oliwnego, a sami wręczyliśmy wszystkim własnoręcznie zrobione bransoletki.
Ostatnia wspólna modlitwa na dachu, ostatnie spojrzenie na Jerozolimę i ruszyliśmy do Tel Awiwu i dalej do Warszawy…
Teraz każdy z nas jest w swoim domu…Miesiąc spędzony w Domu Pokoju wśród sióstr i dzieci był czasem niezwykłym. Był przygodą, zmaganiem się ze słabościami, wykazaniem się swoimi umiejętnościami, pokonywaniem barier, ćwiczeniem cierpliwości, wytrwałości, pokory, czasem modlitwy. Na pewno to doświadczenie przyniesie wspaniałe owoce w nas, mamy nadzieję, że udało nam się coś dobrego wnieść w życie dzieci i, że siostry będą nas wspominać z uśmiechem. Oczywiście to nie koniec naszej współpracy z siostrami i pomocy dzieciom.
Dziękujemy po pierwsze Bogu, że mieliśmy szansę być w Jerozolimie i kroczyć śladami Chrystusa. Dziękujemy siostrom za miłość i ciepło które nam okazały. Dziękujemy dzieciom za radość, którą czerpaliśmy z czasu spędzonego z nimi.
Jeruzalem nie zapomnę o tobie!
Asia






























































